Beatca

Imię i nazwisko
Beatca
Lokalizacja
Kraków, Polska
WWW

4w5

  • Czwartek, 9 kwietnia 2009

    • 22:35

      to miasto mnie zabija, dobrze, że są Floydzi.

    • 22:35

      jeszcze 11 dni i witaj Grabówko z powrotem...

    • 00:34

      hm, to ten cholerny blip jeszcze istnieje? i nikt tego nie wykasował? oO

  • Sobota, 13 grudnia 2008

    • 22:40

      jutro czeka mnie asymilacja z babilonem. ugh. niech mi ktoś powie "przezyjesz to maleńka :*"

    • 22:39

      własnie skończyłam jeść łazanki.

    • 21:54

      piękna pełnia...

    • 20:48

      "jak nie ja, nie ze mną, nie w ten sposób, nie tutaj" [Świetlicki]

  • Czwartek, 11 grudnia 2008

    • 23:34

      tak, czuję, że czeka mnie twórcza noc z beat generation.

    • 16:05

      i ugotowałam zupe pomidorową. zupełnie samodzielnie...

    • 16:04

      same dramty. i gadu nie działa. i mam nadzieję, że Legion nie zapomniał, że się ze mna umówił.

  • Środa, 10 grudnia 2008

    • 22:53

      dręczy spleen.

    • 21:35

      festiwal absurdu trwa.

    • 21:07

      myślę sobie moja głowa...

  • Niedziela, 7 grudnia 2008

    • 17:53

      chciałabym sobie troche pokrzyczeć.

    • 16:27

      emnocje opadają...

  • Piątek, 5 grudnia 2008

    • 16:34

      jeszcze trochę - wytrzymajwytrzymajwytrzymaj. chyba juz sama nie wierzę w te mantry powtarzane co dnia...

    • 14:51

      zastanawiam się, która wersja "Uciekaj moje serce" jest lepsza. Nosowskiej, Roguca czy oryginał?

    • 13:52

      dziś Coma! trzeba jeszcze wytrzymac te kilka godzin w tym domu...

  • Czwartek, 4 grudnia 2008

  • Środa, 3 grudnia 2008

    • 20:02

      powracam do bajkowych inspiracji z dziciństwa. The Simpsons i Czarodziejka z księzyca. tak, choroby odmódżają.

    • 16:29

      3 dzień siedzenia w domu. zaraz zwariuję.

  • Wtorek, 2 grudnia 2008

    • 19:28

      dbanie o własne wnętrze podczas choroby jest bardzo Zen, prawda?

    • 14:54

      jestem chora, nie mam pojęcia jak ja to zrobię ale do piatku M U S Z Ę ozdrowieć.

  • Poniedziałek, 1 grudnia 2008

    • 22:05

      jej, chyba znów mam goraczkę. "ciepło z lodem"

    • 15:33

      Pendulum!

    • 13:59

      moralny kac to cholenie upierdliwa sprawa.......

    • 12:06

      Shpongle, Shpongle, Shpongle!

    • 11:08

      już grudzień... chcę w Bieszczady.

  • Niedziela, 30 listopada 2008

    • 18:46

      kolejne repety obłędnie zapętlone. to samo codziennie.

    • 17:57

      Serhij Żadan to mój nowy bożek! <3

    • 17:55

      jakieś choróbstwo mnie bierze, ble.

    • 00:56

      przed snem jeszcze drodżówka, gorąca herbata i ulubiona książka. idę spac, bo pieprzę już od rzeczy. dobranoc.

    • 00:51

      Hey - Dorosłość jak początek umierania | właściwie nie wiem, który cytat jest najbardziej adekwatny do zaistniałej sytuacji.

    • 00:39

      kurwakurwakurwakurwakurwa.

    • 00:23

      wyszukuję i włączam najsmutniejsze piosenki pod słońcem.

    • 00:06

      smutek spełnionej baśni...

  • Sobota, 29 listopada 2008

    • 23:47

      ja pierdolę, jakie to wszystko jest smutne.

    • 23:45

      nie mogę zasnąć.

    • 23:40

      i.znów.zmieniam.się.nocą.w.połykacza.noży.

    • 21:30

      już wymyśliłam rozwiązanie, dostanę za nie mega opierdol od Legiona, ale chyba to jest wyjście idealne, ale raczej niewykonalne. shit!

    • 20:32

      przecież żałuję połowy decyzji, które w życiu podejmuję. jej, ale zmuła.

    • 20:31

      7 min rozmowy przez kom z Legionem. i mam wymyśleć rozwiązanie całej tej sytuacji

    • 19:26

      "walka na ziemi i w niebie. przeciwko sobie samemu o siebie"

    • 18:37

      kocham imprezy w stylu hardcore.

  • Piątek, 28 listopada 2008

    • 16:47

      "gdyby wódka była gazowana nikt by nie pił piwa". tak mi się przypomniała mądrość węgorzewskiego festiwalu.

    • 15:41

      "widzę coraz niewyraźniej, jestem rozmyty"

    • 14:19

      a, dziś Andrzejki (gdzieś minął mnie ten fakt, kiedy zagłębiałam się w dychotomię swych emocji)

    • 14:15

      Fisz Emade wciąż.

    • 10:32

      wstałam z lepszym humorem niż wczoraj. ale myśl, że spędzę kolejny dzień zamulając przy kompie jest przerażająca.